Poleć nas!
E-mail nadawcy:
E-mail adresata:
Kopia do mnie
Aktualnie online
Gości online: 1

Użytkowników online: 0

Łącznie użytkowników: 18
Najnowszy użytkownik: atiphgaca1984
Najnowsze video
Kalendarz
Marzec 2019

Pon Wto Śr Czw Pia Sob Nie
1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31

Partnerzy
Mapa zdrowia

Chomikuj

Sprawy kolejowe

Płoty bramy

Choinki iglaki

e-ryby.net

Wiki wędkarskie

Statystyki wejść
Graficzny licznik
Reklama
Reklama
Nawigacja
Artykuły » Przygody wędkarskie » Wieprzowe jazie
+Wieprzowe jazie

PKP węzeł Piła




Mój sposób na wieprzowe jazie


Autor: Arturo


Artykuł opisuje mój sposób na łowienie jazi w rzece Wieprz. Piszę, o stosowanej przynęcie, wyborze łowiska i przygotowaniu wędki, której używam do łowienia. Mam nadzieję, że z mojego doświadczenia skorzystają również inni.


Mamy już początek kwietnia. Nasze wieprzowe jazie są w okresie intensywnego żerowania przed nadchodzącym tarłem. To wspaniały okres na świetne wyniki w jego połowie, lecz w tym okresie proponuję połów typowo sportowy i każdą złowioną sztukę wypuszczamy do wody. Będziemy jeszcze mieli okazję złowić nie jednego po tarle. Co prawda im bliżej lata tym gorzej będzie z intensywnością żerowania, ale za to pojawią się w naszym łowisku inne gatunki. Wiosną w naszym łowisku możemy liczyć jeszcze na inną zdobycz, którą będzie kleń. Ale nie o tym miałem pisać.


Wędkując w rzecze Wieprz możemy złowić dwie różne odmiany jazia. Jedna nazywana złotą orfą, to odmiana niezwykle barwna. Posiada płetwy w kolorze nasyconej wiśni a boki w zależności od kąta patrzenia złote lub złoto miedziane. Druga odmiana ma płetwy blado-wiśniowe a boki srebrne. Kto miał okazję łowić krasnopióry to wie, jaka jest różnica w ubarwieniu, w porównaniu z płocią, w tym przypadku jest podobnie?


Nasze jazie będziemy łowić na groch zwyczajny, jeżeli ktoś ma możliwość to równie dobrze może stosować, peluszkę, ale tylko jasną. Zajmiemy się teraz przygotowaniem naszego grochu. Mój sposób jest następujący. Półlitrowy kubek napełniam grochem i wsypuję do skarpety wykonanej z obciętej rajstopy żony. (Oczywiście nie należy podkradać żonie nowych rajstop, bo możemy mieć szlaban na ryby, albo nasza przynęta znajdzie się w koszu na śmieci). Tak napełnioną skarpetę zawiązuję sznurkiem jednak nie zbyt mocno, zostawiam jeszcze miejsce na spęcznienie grochu. Następnie wkładam do trzylitrowego garnka, zalewam po brzegi zimną wodą i moczę osiem maksymalnie dwanaście godzin. Po tym czasie przekładam do szybkowaru i zalewam pozostałą wodą, tak, aby przykryła nasz groch. Często zdarza się tak, że woda nie zakrywa nam grochu, wtedy dolewamy zimnej wody z kranu. Do szybkowaru dodaję jeszcze odrobinę cukru i soli. Można stosować również różne aromaty, ale na jazia najlepiej sprawdza się naturalny groch. Czas gotowania to pięć nawet do dwudziestu minut. Wszystko jest uzależnione, czy nasz groch jest z ubiegłego roku czy starszy. Pierwszy raz gotuję najkrócej. Nie starajmy się gotować grochu na miękko. Lepiej, jeżeli jest twardszy i do takiego przyzwyczajmy ryby w naszym łowisku. Po ugotowaniu pozostawiam go w szybkowarze do wystygnięcia. Z doświadczenia wiem, że z pół litra surowego grochu po ugotowaniu otrzymamy od jednego do półtora litra gotowej przynęty i zanęty jednocześnie. Aby groch nie pogniótł mi się w drodze na łowisko stosuję pudełka po lodach lub flakach.


Przygotowałem przynętę czas wybrać i przygotować stanowisko wędkarskie. W tym celu udaję się nad mój ulubiony Wieprz i rozglądam się za miejscem, które musi spełniać jaziowe wymogi tzn. głębokość na wiosnę od metra do półtora nie głębiej, dość spokojny nurt z częstymi zawirowaniami podobnymi do wybijającego źródła oraz zawadami w postaci zwalonych drzew lub nawisów z gałęzi. Jaź nie przepada za odkrytym lustrem wody. Miejsce może znajdować się na ścianie lub obniżeniu nie ma to większego znaczenia. Po znalezieniu naszego stanowiska a najlepiej kilku stanowisk zasypuję je przygotowanym grochem. W przypadku pierwszego wyjścia wiosną za jaziem przygotowuję sobie kilka porcji grochu. By rozpocząć łapanie zasypuję każde z wybranych stanowisk, co najmniej dwa dni z rzędu. Na zasypanie jednorazowe stanowiska w zupełności wystarczy jedna porcja grochu.


Stanowisko przygotowane czas przygotować wędkę. Odkąd do użytku weszły wędziska z drgającą szczytówką lub, jak kto woli pickery z upodobaniem oddaję się tej metodzie łowienia. Daje mi ona nieograniczone możliwości wyboru miejsca łowienia i odległości umieszczenia przynęty. Moje wędzisko ma długość ok. 3,8 metra. Szczytówka o pracy miękkiej rzadziej średniej z uwagi, że obciążenie, jakie stosuję to 4-6 góra 8 do 10 gram. Żyłka dla mnie jest jednym z najważniejszych elementów wędki a stosuję żyłki miękkie (z tych, które są na naszym rynku najbliższe ideału są żyłki francuskie) o grubości 0,16 do 0,18 mm bez przyponu tylko z ruchomym stoperem najczęściej gumowym. Kołowrotek oczywiście o szpuli stałej, z regulowanym hamulcem. Na żyłce umieszczam koszulkę z tworzywa o długości do 1,5 cm z zamocowaną agrafką (wykonuję je własnoręcznie z patyczków po lizakach lub wkładów do długopisu), do której przypinam obciążnik z krętlikiem w kształcie oliwki. Ci, którzy wędkują i często zmieniają stanowiska to wiedzą, jakie jest ułatwienie, gdy można bez demontażu zestawu zmienić obciążenie. Następnie zakładam stoper, który pozwala mi regulować długość przyponu. No i pozostaje jeszcze haczyk, ja stosuję od, 8 do 6 lecz wybieram jak najcieńsze i najlżejsze. Taki haczyk pozwala, że przynęta zachowuje się jak najbardziej naturalnie i potrafi ją poderwać niewielki wirek.


Wędka, przynęta i stanowisko przygotowane, więc idę wędkować. Wędkowanie zaczynam po wcześniejszym dwu dniowym nęceniu. Jednak nie na trzeci, ale dopiero na czwarty dzień po rozpoczęciu nęcenia. Pierwszą rzeczą, jaką robię po przyjściu na stanowisko to wsypuję do wody, co najmniej dwie dobre garści grochu w odległości dwa do trzech metrów od zawady lub nawisu. Następnie rozkładam podbierak, siedzisko, podpórkę do wędki a w ostatniej kolejności wędkę. Długość przyponu ustawiam, na co najmniej 50 cm i zakładam groch. W przypadku, gdy trafi mi się groch niedogotowany to nabijam go na haczyk w miejscu kiełka dokładnie pomiędzy jego dwie połówki tak, aby grot znalazł się na zewnątrz. Przy miękkim grochu nie jest to konieczne, choć lepiej jest zaciąć rybę, jeżeli grot jest na wierzchu. Tak umocowaną przynętę staram się umieścić jak najbliżej zawady, bo wtedy mogę liczyć na szybkie branie i większą ich częstotliwość. Na zakończenie jeszcze dwie informacje: wiosną łowię zawsze w stałych godzina najczęściej zaczynam o trzynastej i kończę o szesnastej góra siedemnastej, oraz aby metoda była skuteczna jestem nad wodą najmniej, co drugi, później, co trzeci dzień. Zauważyłem, że godziny żerowania zależą od naszego zanęcania, czyli nęcę, wtedy, kiedy jest mi wygodniej, bo to ryba przystosowuje się do godzin posiłku ustalonych przeze mnie. A cha jeszcze jedno w trakcie łowienia nie zapominamy o lekkim zanęcaniu a już obowiązkowo po każdej złowionej rybie należy wsypać parę ziaren grochu.


Życzę niezapomnianych wrażeń i rekordowych jazi.


Arturo


www.arturo-wszystkoowedkowaniu.blogspot.com

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.


Poleć ten artykuł
Podziel się z innymi: Facebook Google Tweet This
URL:
BBcode:
HTML:
Facebook - Lubię To:


Komentarze
Brak komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?
Kanały RSS
RSS Komentarze: gałąź
RSS Komentarze: kategoria

RSS News
RSS Komentarze
RSS Forum
RSS Artykuły
RSS Zdjęcia
RSS Pliki
RSS Linki
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło

Zapamiętaj mnie


ryszardgol1 ryszardgol1
3 tygodni Offline
ryszardgol11 ryszardgol11
138 tygodni Offline
robertkow1 robertkow1
151 tygodni Offline
jankagol1 jankagol1
173 tygodni Offline
sylwester1 sylwester1
179 tygodni Offline
Ostatnie komentarze
Jest ładnie na tym ...
Na jeziorze Żwirkow...
Wreszcie opłaciłem...
sam w zeszłym roku ...
Przy kulturze wielu ...
Piękne jezioro, czy...
Niech to potencjalny...
Hehe tylko łowić n...
Lubię to jeziorko.
No i ci nie etyczni ...
Losowa Fotka
Ostatnie artykuły
Rzeka Ruda
Jezioro Lachotka
Zakończenie Sezonu ...
Relacja z Zawodów S...
Rzeka Głomia
Shoutbox
Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

ryszardgol1
12-08-2014 17:28
Witam nowych użytkowników

ryszardgol1
11-07-2014 07:25
Usunąłem spamerów

bogdan
10-07-2014 19:17

bogdan
10-07-2014 19:15
Masz kilku spamerów, m.in. ten -> http://www.wedkow.
..read_id=17
Ostatni zarejestrowany też wygląda na bota.

Piotr91
19-05-2014 21:40
mało ludzi troche odwiedza tą strone, jakaś reklama na necie by się przydała.. od tego roku jestem juz w kole złota kaczka Z przymrużeniem oka

Ankieta
Jaką metodą łowisz ?

Spławik
Spławik
50% [4 głosy]

Grunt
Grunt
50% [4 głosy]

Spining
Spining
0% [0 głosów]

Mucha
Mucha
0% [0 głosów]

Ogółem głosów: 8
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 30.10.13